Chcialbym spotkac uczciwa, pogodna bratnia dusze , o w miare
podobnych zainteresowaniach, na dobre i zle , na wspolna jesien zycia .
Kogos , komu moglbym ofiarowac
szacunek , przyjazn i uczucie , komu moglbym dac to , co we mnie najlepszego .
Tak jak w tej starej piosence, co to : przytul , uscisnij ,
pocaluj . . .
Moze wlasnie to jestes TY ?
A wiec ?